piątek, 3 maja 2013
Żaby, żabki, żabeńki
czwartek, 2 maja 2013
Fauna i flora
Długa zima nareszcie się skończyła i trzeba przyznać, że nie tylko nas to cieszy. Gołym okiem widać że niezłą frajdę mają też okoliczne zwierzaki. Jeszcze przed wschodem słońca budzą się ptaki, czego nie da się nie zauważyć, bo naszych latających przyjaciół bardzo wyraźnie słychać :) Mniej słychać, za to dokładnie widać pracę innego sympatycznego zwierzaczka, ciekawe czy zgadniecie kto to taki :)
Była fauna, będzie i flora :) czas przebiśniegów mamy już, co prawda, za sobą ale na żółto też jest bardzo ładnie. W końcu nie od dziś wiadomo, że to typowo wiosenny kolor a widok żółciutkich kaczeńców na zielonej łące świetnie poprawia humor


Na dziś to tyle :) tym kwiecistym akcentem mówię wszystkim Dobranoc :)
Wiosenne zasiewy - ciąg dalszy
Wczoraj mówiliśmy o sianiu i sadzeniu warzyw, dziś zobaczymy jak przygotowanie ziemi pod uprawę wygląda na większą skalę. Taką maszyną można poszaleć :) poniżej dołączam film z youtube.com i życzę miłego oglądania :)
Jak widzimy, nie jest to lekka praca ale jej efekty zadowolą z pewnością niejednego i jest gwarancją obfitych plonów.
Jak widzimy, nie jest to lekka praca ale jej efekty zadowolą z pewnością niejednego i jest gwarancją obfitych plonów.
środa, 1 maja 2013
Siejemy warzywa
Wraz z upragnionym słońcem, nadszedł czas na prace w warzywniaku. Przede wszystkim musimy pamiętać o przygotowaniu gleby. Przekopaniu i oczywiście użyźnieniu. Potem już z górki :) marchewka, pietruszka albo szczypiąca w język rzodkiewka. Jedne siejemy, inne - jak na przykład cebulę - sadzimy. Grunt to odpowiednia pielęgnacja. Rzodkiewce dajemy miesiąc ale na surówkę z marchewki czy barszczyk ze świeżych buraczków musimy poczekać do końca czerwca.
Sadzenie cebuli
Taki widok cieszy oko :) a efekty własnej pracy są o wiele smaczniejsze, zatem motyki w dłoń i do dzieła! :)
Sadzenie cebuli
Taki widok cieszy oko :) a efekty własnej pracy są o wiele smaczniejsze, zatem motyki w dłoń i do dzieła! :)
Wiejskie bociany
Wiosna w tym roku przyszła do nas wyjątkowo późno. Jeszcze na początku kwietnia za oknem mieliśmy zimę a święta wielkanocne bardziej przypominały bożonarodzeniowe. Z czasem jednak nadejście wiosny było coraz bliżej i coraz bardziej odczuwalne, bo pomimo śniegu dni były już znacznie dłuższe i z czasem pojawiły się też bociany, których nie wystraszyła zimowa aura.
Szczęśliwie doczekaliśmy się wiosny, dni, kiedy temperatura przekracza w końcu 20 stopni i słońca, którego, miejmy nadzieję będzie tylko więcej.
Szczęśliwie doczekaliśmy się wiosny, dni, kiedy temperatura przekracza w końcu 20 stopni i słońca, którego, miejmy nadzieję będzie tylko więcej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



