Maleńkie, kolorowe, śliczne kwiatuszki. Białe, żółte, czerwone, jeszcze inne dwukolorowe.
Pierwiosnki, bo o nich mowa,
zdobią nasze przydomowe ogródki i cieszą oko.
Słowiki to niewielkie ptaszki, które są urodzonymi śpiewakami,. Mają donośny głosik, który na prawdę świetnie wykorzystują ale najlepiej sami posłuchajcie :)
Prawda, że pięknie? Niestety nasz klimat sprzyja słowikowi tylko przez kilka miesięcy i nie możemy cieszyć się jego głosem przez cały rok. Słowiki przylatują do Polski na przełomie kwietnia i maja a odlatują we wrześniu. W związku z tym nie mamy chyba wyboru i pozostaje nacieszyć się śpiewem słowika w te kilka miesięcy.
Oprócz swoich leczniczych możliwości świetnie nadaje się na wianki, które dziewczynki bardzo chętnie i zręcznie wiją a szczególnie lubiane przez dzieci są w przekwitniętej formie dmuchawców :)
Wiosna już pełną gębą i wiedzą o tym pracowite pszczółki. W tym roku miały nieco opóźniony start przez mrozy, które trzymały jeszcze w marcu, ale mamy w końcu słoneczną pogodę i owady mogą brać się do pracy :)
Wszyscy wiemy, że pszczoły to bardzo pożyteczne owady. Mimo, że praca z nimi do najłatwiejszych nie należy, to, musimy przyznać, że jej efekty są przesłodkie :) łyżeczka miodu do herbaty albo pyszny miodownik to jest to :)
Przyznać trzeba, że te duże ptaki zyskały u nas sporą sympatię i są wręcz symbolem polskiej wsi. Podobno przynoszą szczęście temu, u kogo zamieszkają.
Teraz już nie ma wątpliwości, że chodzi o bociany. Piękne i dostojne czarno-białe ptaki z czerwonymi dziobami. Miejsca, które szczególnie sobie upodobały do zamieszkania to najczęściej okolice domów. Wysokie słupy czy ścięta drzewa są idealne a swoje gniazda zawsze budują nieosłonięte.
Wybraliśmy się na spacer nad rzekę więc najwyższy czas na wycieczkę do lasu. Co prawda jagód czy grzybów jeszcze nie znajdziemy, za to można posłuchać stukania dzięcioła - lekarza drzew :)
Jedne z najpiękniejszych wiosennych krzewów. Mało kto wie, że pochodzą one z Chin i stamtąd zostały sprowadzone do Polski. Kwitną wczesną wiosną, kiedy mnóstwo żółtych, drobnych kwiatuszków zaczyna pokrywać gałązki. Forsycje mogą sięgać nawet do trzech metrów, więc do najmniejszych krzewów raczej nie należą :)
Niewielkie kwiatuszki z czasem opadają i latem żółte ozdoby ogrodu i żywopłoty
Wybierasz się na wiosenny spacer nad rzekę? To na pewno je spoktasz. Niewielkie zielone zwierzątka, bez których polska wieś byłaby chyba niekompletna :) Wiosna to taki czas kiedy żaby dają sie ponieść miłosnym porywom, więc wieczorami można usłyszeć takie na przykład głośne kumkanie
Długa zima nareszcie się skończyła i trzeba przyznać, że nie tylko nas to cieszy. Gołym okiem widać że niezłą frajdę mają też okoliczne zwierzaki. Jeszcze przed wschodem słońca budzą się ptaki, czego nie da się nie zauważyć, bo naszych latających przyjaciół bardzo wyraźnie słychać :) Mniej słychać, za to dokładnie widać pracę innego sympatycznego zwierzaczka, ciekawe czy zgadniecie kto to taki :)
Była fauna, będzie i flora :) czas przebiśniegów mamy już, co prawda, za sobą ale na żółto też jest bardzo ładnie. W końcu nie od dziś wiadomo, że to typowo wiosenny kolor a widok żółciutkich kaczeńców na zielonej łące świetnie poprawia humor
Na dziś to tyle :) tym kwiecistym akcentem mówię wszystkim Dobranoc :)
Wczoraj mówiliśmy o sianiu i sadzeniu warzyw, dziś zobaczymy jak przygotowanie ziemi pod uprawę wygląda na większą skalę. Taką maszyną można poszaleć :) poniżej dołączam film z youtube.com i życzę miłego oglądania :)
Jak widzimy, nie jest to lekka praca ale jej efekty zadowolą z pewnością niejednego i jest gwarancją obfitych plonów.
Wraz z upragnionym słońcem, nadszedł czas na prace w warzywniaku. Przede wszystkim musimy pamiętać o przygotowaniu gleby. Przekopaniu i oczywiście użyźnieniu. Potem już z górki :) marchewka, pietruszka albo szczypiąca w język rzodkiewka. Jedne siejemy, inne - jak na przykład cebulę - sadzimy. Grunt to odpowiednia pielęgnacja. Rzodkiewce dajemy miesiąc ale na surówkę z marchewki czy barszczyk ze świeżych buraczków musimy poczekać do końca czerwca.
Sadzenie cebuli
Taki widok cieszy oko :) a efekty własnej pracy są o wiele smaczniejsze, zatem motyki w dłoń i do dzieła! :)
Wiosna w tym roku przyszła do nas wyjątkowo późno. Jeszcze na początku kwietnia za oknem mieliśmy zimę a święta wielkanocne bardziej przypominały bożonarodzeniowe. Z czasem jednak nadejście wiosny było coraz bliżej i coraz bardziej odczuwalne, bo pomimo śniegu dni były już znacznie dłuższe i z czasem pojawiły się też bociany, których nie wystraszyła zimowa aura.
Szczęśliwie doczekaliśmy się wiosny, dni, kiedy temperatura przekracza w końcu 20 stopni i słońca, którego, miejmy nadzieję będzie tylko więcej.